Co robić z grupą napięciową?

Co robić z grupą napięciową?

Napięciowa grupa to zjawisko powstające wówczas, gdy uczestnicy szkolenia nie wyrażają emocji wprost. Kombinacja osobistych i grupowych czynników powoduje, że uczestnicy w grupie zaczynają trudne emocje wyrażać działaniem, czyli  za pomocą „acting out”.

W kącie ktoś sprawdza komórkę. Dwie panie ciągle zadają pytania do prowadzącego. Trzy osoby sprawdzają dokumenty. Czarujący pan próbuje „w imieniu grupy” ustalić, ile „realnie” potrwa szkolenie. Dwie inne panie ciągle coś do siebie mówią. Gdy im się zwróci uwagę, przepraszają i po 30 sekundach wracają do szeptania do siebie. Kolejna pani ciągle się śmieje, a pan z brodą nieustanie ziewa. A to tylko połowa uczestników. Na zadane pytania odpowiadają 2 osoby, reszta nerwowo szuka wzrokiem miejsca, gdzie by się tu można było schować. Trener ma wrażenie, że za chwilę coś się stanie – ktoś złamie nogę, ktoś kogoś obrazi. Ma ochotę nawrzeszczeć na grupę. Koszmar? Nie, to tylko napięciowa grupa.

Masowy acting out

Napięciowa grupa to zjawisko, które tworzy się wówczas, gdy z jakiegoś powodu uczestnicy szkolenia nie wyrażają emocji. Źródeł można szukać zarówno na poziomie pojedynczych ludzi, jak i konstrukcji grupy.

Indywidualne przyczyny to trudności poszczególnych uczestników z przeżywaniem, rozpoznawaniem i wyrażaniem emocji. Gdy w grupie znajduje się wiele osób z trudnościami z zarządzaniem własnymi emocjami, uczestnicy nie są nawet świadomi, że odczuwają jakąś trudną emocję: strach, złość, frustrację, smutek. Nie odczuwają (na świadomym poziomie), ale okazują. Tym są właśnie opisane powyżej zachowania – wyrażaniem nieuświadomionych emocji.

Zwykle do poziomu indywidualnego dochodzi jeszcze grupowy. Norma nakazująca takie a nie inne zachowania, agresywne zachowania poza salą szkoleniową, lęk wynikający z procesu grupowego.

Kombinacja osobistych i grupowych czynników powoduje, że uczestnicy w grupie zaczynają trudne emocje wyrażać działaniem, czyli za pomocą „acting out”.

Co ma robić trener z grupą napięciową?

Poniżej przedstawiam 5 kroków – sposoby postępowania z grupą napięciową. Niekoniecznie należy je przechodzić „po kolei”. Czasami można zacząć od czwartego lub od innego gdy będzie okazja.

Krok 1: Spróbuj się umówić z grupą

Gdy grupa prezentuje od razu trenerowi zachowania zawiązane z acting outem, można spróbować umówić się na powstrzymywanie się od np. nieustannym sprawdzaniem komórki.

Istotna jest forma: powiedzenie nie „Ma tak być”; raczej pytanie: „Czy możemy się umówić na wyciszenie i niezaglądanie do telefonów?”

Najlepiej odnieść się w ten sposób w reakcji na zachowanie, które przed chwilą nastąpiło. Z uzasadnieniem, że takie zachowanie przeszkadza w realizacji celów szkolenia.

Krok 2: Zareaguj na złamanie zasad

Jeśli umówisz się na określone zasady, kilka razy możesz spróbować zareagować na łamanie zasad poprzez zwrócenie uwagi osobie je łamiącej, np.:

„Umawialiśmy się na to, że nie będziemy do siebie szeptać na boku. Kiedy Pani tak robi, to nie wiem, czy rozmawia Pani o tym, co przed chwilą powiedziałem, czy omawia jakiejś inne sprawy”

Uwaga: zwłaszcza początkujący trenerzy nadużywają tego narzędzia. Jeśli parokrotne zwrócenie uwagi nie spowoduje spadku napięcia w grupie i wygaszenia acting - outu, to tym bardziej nie uczyni tego kilkunastokrotne powtórzenie komunikatu „nie na to się umawialiśmy”. Raczej przyczyni się to do wzrostu napięcia. Acting out nie jest wymierzony przeciwko trenerowi. Ciągłe powtarzanie komunikatu „źle robicie” będzie powodowało większą bezradność zarówno grupy, jak i trenera.

Krok 3: Zdziw się

Pierwsze dwa kroki są „z półki” ustanawiania i trzymania reguł w grupie. Ich zastosowanie może zwiększyć bezpieczeństwo w grupie. Jeśli jednak zachowania napięciowe nie wynikają z lęku – zarówno tego towarzyszącego fazie orientacji w grupie, jak i z tego, że uczestnicy znają się, samo wprowadzenie reguł nie wystarczy. Od tego momentu wkraczamy na inne wody. Bez wyrażenia stojących za acting outem emocji się nie obędzie. Najpierw dajmy szanse to zrobić grupie. Zalecam „zdziwić się” opisując przy tym zachowanie grupy. Na przykład w ten sposób:

„Słuchajcie – umówiliśmy się na powstrzymywanie się od komentowania po cichu cudzych wypowiedzi. Kilkukrotnie próbowałem zwracać na to uwagę, ale to nie przynosi skutku. Trochę się dziwię, że to robicie, bo mam wrażenie, że jesteście zmotywowanie do skorzystania z tego szkolenia. O co chodzi?”

Bardzo często zdarza się, że grupa w tym momencie „puści farbę” – ktoś ugłośni o co chodzi i co powoduje, że uczestnicy szkolenia są bardzo niespokojni. Wówczas wystarczy posłuchać i jakoś do tego się odnieść.

Krok 4: Klaryfikuj

Niestety, czasami gdy zapytamy grupę: o co chodzi, odpowiedzią jest pełne napięcia milczenie. W takim przypadku powinniśmy spróbować klaryfikacji. Chodzi o nazwanie emocji, która powoduje napięcie w grupie. Warto zaznaczyć, że klaryfikacja jest subiektywnym punktem widzenia trenera, a nie „prawdą objawioną”. Dotyczy to także następnego kroku - interpretacji. Można to zrobić w następujący sposób:

„Słuchajcie, mam wrażenie, że czegoś się obawiacie w związku z tym, że siedzimy tu razem, czy mam rację?”

Klaryfikacja różni się tym od poprzedniego punktu, że w „zdziwieniu” opisuje się tylko zachowania. W klaryfikacji mówi się grupie, jaki emocje jej towarzyszą. Trener pracuje wówczas z pozycji „ego pomocniczego”. Pomaga grupie wyrazić uczucie, jakie aktualnie przeżywa.

Krok 5. Interpretuj

Bywa i tak, że samo nazwanie grupowych emocji nie wystarczy, by wygasić zachowania napięciowe. Bronią ostateczną jest nie tylko wyrażenie tych uczuć za grupę, ale także podpowiedzenie zespołowi, co je powoduje. Na przykład:

„Wydaje mi się, że obawiacie się mocno oceny z mojej strony. Czemu tak się dzieje?”

Jeśli interpretacja jest trafna, wówczas w grupie od razu pojawia się ulga związana wyrażeniem odcinanej emocji. Wiemy, że się udało.

Posługiwanie się interpretacją wymaga jednak przygotowania. Po pierwsze – trener musi umieć budować kontakt z grupą oraz odróżniać swoje i grupowe emocje, co jest trudne i wymaga uprzedniego treningu. Po drugie – grupa musi być gotowa do przyjęcia interpretacji. Oznacza to, że musi ufać trenerowi, przynajmniej do pewnego stopnia. Gdy tego zaufania brakuje, zwykle uczestnicy odrzucają interpretację jako zagrażającą.

Trener, by użyć interpretacji, musi wyczuć, że zachowania typu acting out nie są skierowane przeciwko niemu. Umiejętność odczytywania swoich emocji w kontekście grupy wymaga solidnego przygotowania do pracy – treningu w „czytaniu” własnych odczuć połączonego z rozwojem osobistym trenera. Na takie przygotowanie zapraszam do Szkoły Trenerów STER.

Autor: Tomasz Wojciechowski


POBIERZ

powrót do listy

Inne wpisy na naszym blogu które mogą Cię zainteresować


Motywowanie do uczestniczenia w szkoleniu

Metody prowadzenia szkoleń indywidualnych

Trener jako ekspert

Kontakt


Zostaw nam wiadomość – skontaktujemy się w ciągu 24 godzin!



Zapisz się na Newsletter i otrzymuj wiadomości o wpisach na Blogu i promocjach.