Jak się rozwijać trenersko po szkole trenerów?

Jak się rozwijać trenersko po szkole trenerów?

Właśnie kończy się szkoła dla trenerów. Nie będzie już więcej zjazdów. To było doświadczenie rozwojowe! Świeżo upieczeni absolwenci mają jednak poczucie, że nie wszystko jeszcze umieją (całkiem uzasadnione zresztą). Co więc robić, by kontynuować rozwój trenerski?

1. Pracuj

Po to w końcu zostałeś trenerem. Część absolwentów szkół trenerskich z chwilą ich ukończenia nie ma poczucia, by umieli tyle, żeby samodzielnie pracować jako trener. Oczywiście, przeprowadzenie 50 godzinnego treningu interpersonalnego może przekraczać ich kompetencje, ale zrobienie jednodniowego, ciekawego szkolenia – raczej nie powinno. Kwestia mentalnego przestawienia się z roli ucznia, do roli dorosłego, biorącego odpowiedzialność za swoje działania. No i jeszcze utajonych kompetencji – nawet nie wiecie, ile wiecie! A nic tak nie uczy fachu, jak jego robienie.

2. Kotrenuj

W czasie szkoły trenerów nie da się nauczyć wszystkiego. Na przykład konkretnych technik pracy, czy też rozwiązywania problemów w grupie szkoleniowej. Dlatego warto współprowadzić szkolenie razem z bardziej doświadczonym trenerem. Z reguły taka praca odbywa się „za michę” tzn. za obiad na szkoleniu, jest to jednak trudne do przecenienia doświadczenie. Warto poprosić wówczas bardziej doświadczonego kolegę o szczegółowe omówienie użytych technik i odniesienie tego do zastanej sytuacji w grupie.

Trenerzy z dłuższym stażem chętnie współpracują z „kotami”. Raczej taki nie zaszkodzi, a może coś pomoże. No i na grupie jakoś tak dobrze mieć się do kogo odezwać ;-) Szczególnie, jeśli trener i kotrener pochodzą z tego samego środowiska i używają tej samej metody współpracy w teamie, np. podziału na trenera zadaniowego i procesowego.

3. Współpracuj z innymi w zespole

Najlepiej w takim, który realizuje wspólnie większy projekt, stanowi kadrę jakiegoś ośrodka. Przydaje się, gdy są w nim doświadczeni trenerzy. Można wówczas korzystać ze wspólnego omawiania procesu, podpowiedzi odnośnie technik. Istotne jest także uczenie się języka do nazywania konkretnych sytuacji w grupie.

4. Korzystaj z superwizji

Od samego początku przydaje się omawianie własnej pracy z superwizorem. Dzięki superwizji rozwija się świadomość własnego stylu trenerskiego – swojego sposobu reagowania na poszczególne sytuacje w grupie. Dostaje się zalecenia co do kierunku dalszej pracy, a także zyskuje wiedzę o procesach grupowych. Zalecam korzystanie ze stałego superwizora – wytwarza się wówczas wzajemne zaufanie, superwizor również „uczy się” danego trenera i jest w stanie lepiej dostosować na przykład propozycje konkretnych narzędzi do stylu danego trenera. (Zainteresowanych korzystaniem z superwizji zapraszam)

5. Szkól się

Warto co jakiś czas dać się przeszkolić, nie tylko samemu być na świeczniku. Istnieje wiele podejść, szkół w ramach nurtu trenerskiego, jest sporo do skorzystania. Należy jednak korzystać z nich z rozsądkiem i umiarem i najlepiej – nie od razu. Większość szkół trenerskich buduje dosyć spójny przekaz odnośnie procesów grupowych, sposób reakcji trenera, nazywania konkretnych sytuacji w grupie. Gdy zacznie się eksperymentować z nowymi podejściami, może się na początku mieszać. Dlatego gdy poczujesz zew szkolenia – zapisz się, ale nie musisz ciągle się szkolić. Z reguły nie ma także sensu powtarzać szkoły trenerów czy też zapisywać się na równie intensywny program. Polecam dobrze zastanowić się nad swoimi potrzebami i poszukać czegoś dla zaawansowanych.

6. Zapisz się do organizacji branżowej

Warto być członkiem organizacji branżowej, na przykład Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, któregoś z klubów trenerskich lub innych grup skupiających trenerów. Tam zwykle rozchodzą się informacje o wydarzeniach, szkoleniach, ofertach pracy. Są też zniżki dla członków na własne eventy.

7. Czytaj/oglądaj/słuchaj

Czasami można trafić na ciekawe opracowanie dotyczące problematyki szkoleń wykraczające poza bardzo podstawowe porady. Ja na przykład polecam blog Szkoły Trenerów STER ;-)

8. Zdobywaj rekomendacje trenerskie

Poza oczywistymi walorami zewnętrznej rekomendacji – potwierdzenia naszych kompetencji, zwykle by zdobyć jakiś zewnętrzny certyfikat trzeba spełnić jakieś warunki . Na ogół trzeba do tego zrobić coś rozwojowego, na co sami z siebie albo nie mielibyśmy motywacji, albo po prostu szkoda by nam było pieniędzy. A tak – samo się zrobi ;-) Znaczy nie samo, ale będzie zrobione…

Jak więc widzisz – po skończonej szkole trenerów rozwój, także osobisty, się dopiero zaczyna.

 

Autor: Tomasz Wojciechowski


powrót do listy

Inne wpisy na naszym blogu które mogą Cię zainteresować


Trener jako ekspert

Indywidualny styl pracy trenera - X Zjazd

STERowe nowości 2018

Kontakt


Zostaw nam wiadomość – skontaktujemy się w ciągu 24 godzin!



Zapisz się na Newsletter i otrzymuj wiadomości o wpisach na Blogu i promocjach.